KATOLICKA ODNOWA W DUCHU ŚWIĘTYM SOCHACZEW - BORYSZEW
ZAPRASZAMY wszystkich zainteresowanych na spotkania Odnowy w Duchu Świętym, które odbywają się w każdy czwartek w parafialnym Kościele MBNP w Boryszewie o godz. 18.00. Kontakt: 793 719 425
- ZAPRASZAMY na Mszę Świętą z modlitwą o uzdrowienie relacji małżeńskich. Przyjdź i módl się z Nami nie tylko w intencji swojego małżeństwa, ale także za małżeństwa Twoich bliskich. Msza odbędzie się w niedziele 23 czerwca 2019r. w parafialnym Kościele MBNP w Boryszewie o godz. 18.00. -ZAPRASZAMY-

ROZWAŻANIA WIELKOPOSTNE


DZIEŃ 35
BOŻA MOC W NASZYCH SŁABOŚCIACH

Usiłujcie bowiem doświadczać Chrystusa, który przeze mnie przemawia, a nie jest słaby wobec was, lecz ukazuje w was moc swoją. Chociaż bowiem został ukrzyżowany wskutek słabości, to jednak żyje dzięki mocy Bożej. I my także niemocni jesteśmy w Nim, ale żyć będziemy z Nim przez moc Bożą względem nas. Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie. Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was?. Chyba żeście odrzuceni. (2Kor 13, 3-5) Lecz mi powiedział: . Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. (2Kor 12, 9)

Bóg lubi posługiwać się ludźmi słabymi. Każdy ma jakieś słabości. Tak naprawdę jesteśmy kłębkami wad i niedoskonałości: fizycznych, emocjonalnych, intelektualnych i duchowych. Mogą też istnieć niezależne od nas okoliczności, które nas osłabiają, na przykład trudności finansowe czy bariery w relacjach z ludźmi. Najważniejsze jest jednak, by widzieć, jak sobie z nimi radzić. Zwykle zaprzeczamy istnieniu naszych słabości, bronimy je, usprawiedliwiamy i jednocześnie ich nienawidzimy. To sprawia, że utrudniamy Bogu używanie ich w taki sposób, w jaki On sobie tego życzy. Bóg patrzy na nasze słabości z innej perspektywy. Myślimy, że Bóg dla swej chwały chce wykorzystywać wyłącznie naszą siłę, ale On pragnie posługiwać się również naszymi słabościami. Biblia mówi: "Bóg celowo wybrał to, co świat uważa za słabe i głupie po to, by zawstydzić silnych i mających się za mądrych". Fakt iż posiadasz słabości, nie jest dziełem przypadku. Bóg świadomie je w twoim życiu dopuszcza, by móc przez ciebie manifestować swoją moc. Siła i samodzielność człowieka nigdy nie robiły wrażenia na Bogu. W rzeczywistości skłania się On ku ludziom słabym, którzy potrafią się do tego przyznać. Tych którzy uznają swe słabości i szukają w nich pomocy u Boga Jezus określa jako "ubogich w duchu" . To pierwsza z ludzkich postaw, które On błogosławi. Biblia pełna jest przykładów tego, jak chętnie Bóg używał niedoskonałych, zwyczajnych ludzi, by pomimo swych słabości dokonywali rzeczy nadzwyczajnych. Jeśli Bóg chciałby się posługiwać tylko ludźmi doskonałymi, to nic by z tego nie wyszło, bo każdy ma jakieś wady. Fakt, że Bóg posługuje się osobami nie doskonałymi, powinien być dla nas naprawdę krzepiącą wiadomością. 

Słabość czy też cierń, jak określił to apostoł Paweł, nie jest grzechem, występkiem czy wadą charakteru, którą możesz zmienić, np.; objadanie się lub brak cierpliwości. Słabość jest ograniczeniem, które odziedziczyłeś i którego nie masz siły się pozbyć. Może to być ograniczenie natury fizycznej, jak defekt w budowie anatomicznej, przewlekła choroba, wrodzona anemiczność czy niepełnosprawność. Może to być również ograniczenie natury emocjonalnej, wynikające ze zranionych uczuć, bolesnych wspomnień, zaburzeń osobowości czy odziedziczonych cech psychicznych. Może to też być ograniczenie w kwestii talentu czy intelektu. Nie wszyscy jesteśmy bystrzy i utalentowani. Kiedy myślisz o swoich indywidualnych ograniczeniach, to być może nieraz zdarzyło ci się pomyśleć: "Bóg mną nigdy się nie posłuży" On jednak nie jest ograniczony naszymi ograniczeniami. Tak naprawdę Bóg lubi napełniać swoją mocą zupełnie zwyczajne naczynia. Jesteśmy jak gliniane naczynia, w których przechowywany jest skarb. Prawdziwa moc pochodzi od Boga, a nie od nas. Jesteśmy jak pospolite naczynia ? kruche, posiadające skazy i łatwo się tłukące. Jednak Bóg będzie nas używał, jeśli pozwolimy Mu działać poprzez nasze słabości. By tak się mogło dziać, powinniśmy brać przykład ze Świętego Pawła. 

PRZYZNAWAJ SIĘ DO SŁABOŚCI

 Nie kryj swoich niedoskonałości. Przestań udawać, że wszystko potrafisz i ze wszystkim sobie radzisz. Bądź uczciwy wobec samego siebie i innych. Zamiast nieustannie zaprzeczać i wynajdować kolejne wymówki, zacznij określać swoje słabości. Dobrze jest wszystkie je zapisać. W Nowym Testamencie zapisane są dwa wielkie wyznania, które wskazują na to, czego potrzebujemy, by prowadzić właściwe życie. Pierwsze z nich wypowiedział Święty Piotr i było ono skierowane do Jezusa: "TY jesteś Chrystus, Syn Żywego Boga". Drugie wypowiedział apostoł Paweł wobec tłumów wielbiących go niczym Boga:  "Jesteśmy tylko ludźmi, tak jak i wy". Jeśli chcesz, by Bóg cię używał, musisz wiedzieć, kim jest Bóg i kim ty jesteś. Wielu chrześcijan, zwłaszcza przywódców , zapomina o tej drugiejprawdzie: Jestem tylko człowiekiem. 

CIESZ SIĘ ZE SWOICH SŁABOŚĆI

 Apostoł Paweł powiedział: ?Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego ze względu na Niego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach i w uciskach. Bo kiedy jestem słaby, wtedy mogę być mocny?. Na początku słowa te mogą wydawać się bezsensowne. 

Chcemy przecież być wolni od słabości, a nie odczuwać z ich powodu zadowolenie. To zdecydowanie jest jednak wyrazem wiary w Bożą dobroć i miłość oraz w to, że On wie, co jest dla nas najlepsze. Paweł podaje nam kilka powodów, by cieszyć się naszych wrodzonych ograniczeń. Po pierwsze, one determinują naszą zależność od Boga. Odnosząc się do naszej słabości, której Bóg z jego życia nie chciał usunąć apostoł Paweł mówi: "Skoro wiem, że jest to pożyteczne dla sprawy Chrystusa, z radością godzę się na ten cierń - obelgi, cierpienia, prześladowania i trudności. Będąc bowiem słaby, jestem mocny, a im mniej sam posiadam, tym bardziej liczę na niego". Kiedykolwiek czujesz się słaby, Bóg przypomina ci, byś na nim polegał. Nasze słabości chronią nas też przed arogancją. Utrzymują nas w pokorze. Paweł powiedział: "Moje przeżycia były tak wspaniałe, że Bóg chcąc uchronić mnie od pychy, umieścił w moim ciele cierń, który sprawia, że zawsze jestem świadom swoich ograniczeń". By mieć pod kontrolą nasze ?ego?, Bóg często dołącza do naszej największej zalety lub umiejętności naszą największą słabość. Ograniczenia mogą działać jako regulator powstrzymujący nas przed zbyt szybkim działaniem i próbą wyręczania w czymś Boga. Kiedy Gedeon powołał do armii trzydzieści dwa tysiące rekrutów, którzy mieli pokonać Midianitów, Bóg okroił ich liczbę zaledwie do trzystu. W ten sposób każdy idący do walki Izraelita miał przeciwko sobie czterystu pięćdziesięciu żołnierzy przeciwnika. Z ludzkiego punktu widzenia miało to wszelkie znamiona masowego samobójstwa, ale Bóg uczynił tak po to, by Izrael wiedział, że to Boża moc zapewniła im zwycięstwo, a nie ich siła bojowa. Nasze słabości zwiększają przede wszystkim naszą zdolność współodczuwanie z innymi i służenia im. W takim stanie potrafimy lepiej rozumieć ich słabości i być bardziej wrażliwymi na ich potrzeby. Bóg chce, byś tu na ziemi służył w taki sposób, jak służył Jezus. To oznacza, że mas służyć tak, by inni mogli znajdować uleczenie w twoich ramionach. Największe twoje życiowe przesłanie dla bliźnich i najbardziej skuteczna służba znajdują swe źródło w twoich najgłębszych zranieniach. Rzeczy, których najbardziej się wstydzisz, które sprawiają ci największe zakłopotanie i których nie chcesz ujawnić przed innymi, mogą być właśnie tymi niezbędnymi narzędziami, jakich Bóg użyje dla uzdrawiania innych. 
Wszyscy duchowi giganci, których Bóg używał, byli ludżmi słabymi ? Słabością Mojżesza był jego temperament, który popchnął go do zabicia Egipcjanina, do uderzenia w skałę, do której miał tylko przemówić i do rozbicia tablic z dziesięcioma przykazaniami . Jednak mimo to Bóg przemienił Mojżesza w najpokorniejszego człowieka ziemi. 

MÓW SZCZERZE O SWOICH SŁABOŚCIACH

Służba bierze początek w zupełnym odkryciu się przed innymi. Im bardziej przestajesz udawać i mówisz o swoich wewnętrznych walkach, tym bardziej Bóg używa cię do służenia innym. O takim odkryciu się apostoł Paweł wspominał we wszystkich swych listach. Mówił otwarcie:
 - o swych porażkach: "Potrafię chcieć dobra, ale nie udaje mi się go czynić. Kiedy próbuję zerwać ze        złem, mimo wszystko je czynię? 
 - o swoich odczuciach: "Otworzyłem przed wami serce"
 - o swoich frustracjach: "Byliśmy tak zdruzgotani i przytłoczeni, że baliśmy się nawet o swoje życie" 
 - o swoich obawach:  "Przyszedłem do was pełen słabości- nieśmiały i drżący"

 Okrycie się jest oczywiście ryzykowne. Boimy się zrezygnować ze swoich zabezpieczeń i otworzyć przed innymi nasze życie wewnętrzne. Gdy ujawniamy nasze porażki, uczucia, frustracje i obawy, ryzykujemy odrzucenie. Jednak odkrycie się przed innymi uwalnia w sferze emocjonalnej. Uśmierza stresy, usuwa lęki i jest pierwszym krokiem do życia w wolności. Mogliśmy się już przekonać, że Bóg daje łaskę pokornym, ale wielu z nas błędnie pojmuje znaczenie pokory. Pokora to szczerość w odniesieniu do naszych słabości. Im bardziej jesteśmy szczerzy, tym więcej otrzymujemy Bożej łaski Będziemy też dostępować łaski ze strony innych ludzi. Odkrywanie się jest sposobem zbliżenia się do innych. W naturalny sposób przyciągają nas ci, u których widzimy pokorę. Pretensjonalność i udawanie odpychają, natomiast autentyczność pociąga, a odkrycie się przed inną osobą jest ścieżką do bliskich relacji. 

Dlatego właśnie Bóg chce wykorzystywać twoje słabości, a nie tylko silne strony. Jeśli wszyscy ludzie będą widzieć wyłącznie swoje zalety, mogą się zniechęcić i myśleć, że nigdy ci nie dorównają. Gdy jednak widzą, że Bóg używa cię pomimo twoich słabości, to skłania ich do myślenia, że prawdopodobnie mógłby użyć również i ich. Twoje atuty mogą prowadzić do niepotrzebnej rywalizacji, ale twoje słabości mogą dać poczucie więzi z innymi. W pewnym momencie naszego życia musimy zdecydować, czy chcemy na ludziach robić "wrażenie", czy też wywierać na nich "wpływ". By robić to pierwsze, nie trzeba się z ludżmi nawet spotykać, można to robić na odległość. Aby jednak mieć na nich wpływ, trzeba się do nich zbliżyć, a wtedy będą w stanie dostrzec również nasze wady. 

Nie w tym nic złego. Najważniejszą cechą przydatną w duchowym przywództwie nie jest doskonałość, lecz wiarygodność. Łudzie muszą być w stanie im ufać, bo inaczej za nimi nie pójdą. Jak zabiegać o wiarygodność? Nie udawaj chodzącej doskonałości, lecz bądż szczery i uczciwy w prezentowaniu samego siebie.

CHWAŁA W SŁABOŚCI

 Apostoł Paweł powiedział; "Takim przeżyciem warto się chlubić, ale nie będę tego robił. Chcę być dumny tylko ze swej słabości i z tego, że Bóg w swej potędze używa jej dla swojej chwały"
 Zamiast kreować się na kogoś całkowicie przekonanego o swojej wspaniałości i niezrównanego we wszystkim, patrz na siebie tak jak na trofeum łaski. 

 Kiedy szatan wytyka ci twoje wady i niewłaściwe postępki, uznaj to za fakt i oddaj chwałę Jezusowi, bo On zna i rozumie wszystkie twoje słabości oraz Duchowi Świętemu, który pomaga ci w pokonywaniu cielesnej natury. Niekiedy jednak Bóg zmienia twoją siłę w słabość, ponieważ chce cię używać w jeszcze większym stopniu.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pytanie do rozważania

Czy nie ograniczam Bożej mocy w moim życiu, próbując ukrywać swoje słabości? W jakiej dziedzinie powinienem zdobyć się na szczerość, by móc pomagać innym?